Szkoła w Domaniewie - Forum

Szkoła w Domaniewie - Forum! Możesz tutaj poznać wielu znajomych, porozmawiać o muzyce, filmach czy też grach

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie


#1 2011-04-26 10:13:39

 sulka

http://img535.imageshack.us/img535/9974/userj.png

34634818
Skąd: Brudnów
Zarejestrowany: 2011-04-26
Posty: 103
Punktów :   
Klasa: 5
Wiek: 12

Lektura "Mikołajek"

Mikołajek - streszczenie


Wszystkie opowiadania ukazują życie Mikołajka, małego Francuza, i jego szkolnych kolegów.

1.Najmilsza pamiątka

Dla dzieci nadszedł ważny dzień. Otóż do szkoły ma przyjść fotograf i zrobić klasowe zdjęcie. Kłopotów jest z tym co niemiara, dzieci są niesforne, wygłupiają się, zakładają worki na głowę, udają duchy, chcą stać na skrzynkach itd.
Mikołajek przedstawia swoich kolegów. Fotograf stara się być cierpliwy, ale obowiązek uspokajania uczniów spada na nauczycielkę.

Fotografowi bardzo nie podoba się, że Gotfryd zna się na aparatach. Daje wyraz swojemu zniecierpliwieniu.

Alcest plami sobie koszulę i trzeba odesłać go do ostatniego rzędu. Skończyło się to kłótnią z Euzebiuszem i kopem, którego niechcący otrzymał Ananiasz.

Kiedy wreszcie wszyscy zdołali ustawić się do zdjęcia, okazało się, że fotograf zwiał.

2.Zabawa w kowbojów

Mikołajek zaprosił kolegów do swojego domu. Dzieci postanowiły pobawić się w „męski” świat. Każdy był przebrany jak prawdziwy bohater - za Indianina,  harcerza, policjanta albo za kowboja. Najpierw każdy chciał być Joe i mieć białego konia. Chłopcy – rzecz jasna – posprzeczali się i pobili. Nawet gruby Alcest, po którym nikt się tego nie spodziewał. Potem z kolei nikt nie chciał być jeńcem. W końcu zostaje nim tata Mikołajka. Dołącza się też sąsiad, Pan Blédurt, który chce zostać czerwonoskórym Dzikim Bawołem.

3.Rosół

Nauczycielka zachorowała i do klasy wprowadza dzieci wychowawca. Uczniowie nazywają go Rosołem, choć w rzeczywistości nazywa się Dubon. Przezwisko wzięło się stąd, że  nauczyciel każe patrzeć sobie w oczy („Patrz mi prosto w oczy”).
Rosół wyznacza Ananiasza do przypilnowania klasy. Ananiasz – najgorliwszy spośród wszystkich uczniów - bardzo poważnie traktuje swoje zadanie, wystawiając się na pośmiewisko kolegów, zwłaszcza Kleofasa. Jednak Rosół, który stoi pod drzwiami, bierze stronę grzecznego chłopca.
Kiedy wychowawca wychodzi, Ananiasz dalej próbuje odgrywać rolę pani nauczycielki. Chłopcy są jednak zgrani i zupełnie się tym nie przejmują. Grają w piłkę. Joachim obrywa w nos, kiedy Rosół wraca do klasy.
Potem dzieci każą Ananiaszowi zjeść książkę. Ten zaczyna płakać. Nauczyciel tym razem denerwuje się na beksę. Kiedy kolejny raz próbuje po cichu wejść do klasy, ktoś mówi – trochę za głośno – że idzie „Rosół!” Zaczyna się szukanie winnego, oskarżanie itd. W końcu wszyscy uczniowie mają zostać po lekcjach. Wszyscy płaczą i jęczą, łącznie z wychowawcą - bo zjawia się dyrektor, który nie jest zadowolony ani z zachowania chłopców, ani z postawy pana Dubon, który nie umie sobie z nimi poradzić.

4.Futbol

Alcest dostał nową futbolówkę i umówił się z kolegami na popołudnie. Ananiasz miał być sędzią. Niestety trzeba było wymyślić dodatkowe zadanie, ponieważ chłopców przyszło zbyt wielu. Każdy chciał  być kapitanem, w końcu wybrano Gotfryda i Mikołajka. Po wielu rozmaitych kłótniach (kto gdzie i jak ma się ustawić, dlaczego drużyna Gotfryda gra pod słońce itd.), chłopcom udało się dojść do porozumienia, mogli wreszcie stoczyć mecz. Wtedy okazało się, że Alcest zapomniał piłki w domu.

5. Wizytacja

W szkole zjawił się pan inspektor. Ananiasz jako najlepszy uczeń dostał za zadanie napełnić kałamarze atramentem. Ponieważ ktoś krzyknął, że idzie gość (w rzeczywistości szedł tylko przez podwórze z dyrektorem), chłopak rozlał atrament na ławkę i trzeba było wszystkie przestawić. Zrobił się rozgardiasz - właśnie wtedy zjawili się wizytatorzy.
Inspektor nie był zadowolony z tego, co zobaczył. Podczas rozmowy z Joachimem i Cyrylem, którzy siedzieli tyłem do tablicy, ubrudził sobie ręce atramentem. Chcąc jednak wykazać odpornością i opanowaniem, zamienił sytuację w żart. Chłopcy nie śmiali się, ponieważ zabroniła im tego pani nauczycielka (żeby śmiali się na lekcji). Nie śmiali się także wtedy, kiedy inspektor wytarł twarz brudną chusteczką.
Dzieci nie pokazały się od dobrej strony. Nie umiały wyrecytować krótkiej bajki i pokłóciły się o nazwę sera w tej bajce.
Inspektor pogratulował nauczycielce cierpliwości.

5.Reks

Mikołajek w drodze ze szkoły do domu spotyka psa. Na początku zwierzątko jest nieufne, ale chłopiec przekupuje je bułką z czekoladą i postanawia zabrać ze sobą. Mama nie jest z tego pomysłu zadowolona. Pies zresztą pogryzł obicie fotela, „na którym tacie wolno siedzieć tylko wtedy, kiedy są goście”. Chłopiec pozostaje z Reksem przed domem i płacze. Przychodzi tata. Zaprzyjaźnia się z Reksem. Rozmawia z mamą i pociesza synka. Mama nie chce mieć psa w domu, więc Mikołajek proponuje, żeby zwierzę mieszkało w ogrodzie. Reks zjada begonie, ale chłopiec stwierdza, że mają „więcej begonii niż foteli”. Ojciec z synem szykują Reksowi budę. Niestety niespodziewanie zjawia się właściciel Reksa – psa, który naprawdę nazywa się Kiki. Zwierzątko jest zadowolone. Mama płacze, bo zdążyła zaprzyjaźnić się z pieskiem, mimo pogryzionych kwiatków. Tata mówi, że Mikołajek na pewno znów przyprowadzi jakiegoś psa.

6.Dżodżo

Dżodżo to nowy uczeń. Ma czerwone włosy i piegi. Pochodzi z Anglii, we Francji ma nauczyć się języka francuskiego. Uczniowie sprzeczają się, jak należy wymawiać jakiego imię – bardziej po angielsku, czy bardziej po francusku. Dżodżo nie polubił Ananiasza, który chciał się popisać, że zna angielskie słówka. Świetnie za to dogadywał się z  innymi chłopakami. Oczywiście dochodzi do bójki, ale okazuje się, że Dżodżo lubi boks. Po przerwie Ananiasz donosi pani, że chłopcy uczą go brzydkich słów. Nauczycielka ma okazję przekonać się „na własne uszy” o nowych umiejętnościach małego Anglika. Dżodżo nie pojawiła się już więcej w szkole. Mikołajek jest przekonany, iż to dlatego, że jego angielski kolega nauczył się wystarczająco dobrze mówić po francusku.

7.Fajny bukiet

Mama Mikołajka ma tego dnia urodziny. Chłopiec chce sprawić jej niespodziankę. W szkole przez cały czas pilnuje pieniędzy, które wyciągnął ze skarbonki.
W sklepie jednak okazuje się, że Mikołajek ma ich za mało na bardzo duży bukiet, ale pani kwiaciarka postanawia mu pomóc. Oprócz kwiatów wkłada do bukietu dużo zielonych liści, tak że wiązanka jest naprawdę okazała.
Później Mikołajek i Alcest spotykają kolegów. Ci zaczynają naśmiewać się z bukietu i dochodzi do bójki. Chłopaki się tłuką, liście fruwają we wszystkie strony. Gotfryd zauważa, że głupio wyszło.
Mikołajek rusza w dalszą drogę. Spotyka Euzebiusza, chłopcy zaczynają grać w kulki. Mikołajek wygrywa – jego kolega stwierdza, że ten na pewno oszukuje i...

Ostatnio edytowany przez sulka (2011-04-26 10:17:27)


http://img600.imageshack.us/img600/1439/sulka.png

Offline

 
Kliknij i dołącz do nas na NK!

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB 1.2.23
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
www.radiothunder.pun.pl www.elitarnipogromcyzla.pun.pl